Nie ma co ukrywać, w restauracjach nie jest za bezpiecznie w szczególności za granią gdzie nie zawsze możemy się porozumieć i wyjaśnić, że jesteśmy silnie uczuleni...
Ja niestety często jeżdżę z własnym jedzeniem, omija mnie testowanie regionalnych smakołyków ale niestety wole nie ryzykować.
O dziwo "najzdrowiej" dla nas, alergików, jest jeść w sieciówkach takich jak McDonalds na przykład.
Bez problemu odnajdziemy w nich informację dla alergików, musimy się tylko zaopatrzyć w lupę.
Pamiętajmy też, nigdy nie kupujemy na pamieć, zawsze rzucie okiem na tablicę alergenów czy przypadkiem się nic nie zmieniło, bo niestety od czas do czasu coś się zmienia i staje się niejadalne...
Ja niestety często jeżdżę z własnym jedzeniem, omija mnie testowanie regionalnych smakołyków ale niestety wole nie ryzykować.
O dziwo "najzdrowiej" dla nas, alergików, jest jeść w sieciówkach takich jak McDonalds na przykład.
Bez problemu odnajdziemy w nich informację dla alergików, musimy się tylko zaopatrzyć w lupę.
Cały spis mamy na stronie McDonald's
A tu wykaz alergenów:
U nas odpada wszystko co zawiera nr 8, czyli na dzień dzisiejszy:
- Grzanki (grzanki? serio?)
- Musli & jogurt
- Kajzerka Kurczak Premium Wieloziarnista
- Podwójna Kajzerka Wieprzowa DeLuxe Wieloziarnista
- Kajzerka Jajko i Pieczarki Wieloziarnista
- Owocogurt
- Lodowe Marzenie Mango-Marakuja
- McFlurry (wszystkie rodzaje)
Pamiętajmy też, nigdy nie kupujemy na pamieć, zawsze rzucie okiem na tablicę alergenów czy przypadkiem się nic nie zmieniło, bo niestety od czas do czasu coś się zmienia i staje się niejadalne...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz