Podsumowanie jesień/zima" próby jedzenie
„na mieście” – w Katowicach.
Póki co żyje więc da się da zjeść
coś poza domem, ale mam wrażenie, że lepiej nie jest….
1. „Dobra Karma” ul. świętego Jacka 1
Dobra Karma zmienia się na dobre J
Tak było kiedyś:
Od niedawna można w menu zobaczyć
informację o alergenach. Jednak warto zwrócić uwagę na znaczącą informację, że
produkty „zawierają” podane alergeny, nie bardzo wiemy jednak jak wygląda
kwestia śladowych ilości… Warto wiec dopytać i poprosić o sprawdzenie dokładnie
składu jeśli ktoś jest tak bardzo uczulony jak ja J
Tak jest teraz:
2.„Lepione” w Supersamie
„Lepione” mogłoby się jednak
lepiej postarać… Jest piękna informacja, że informacja o składzie i alergenach
możemy dostać do wglądu. Nie omieszkałam o nią poprosić i się zaczęło… Po ok. 15
minut czekania przyszedł pan (kucharz?) i zapytał w czym może mi pomóc O.o
Poinformowałam, że TU jest napisane, że mogę poprosić o spis alergenów w
potrawach wiec o to proszę J
Pan przyjął moją prośbę i znów zaczęło się czekanie, po kolejnym kwadransie
pojawiło się już dwóch panów z segregatorami i poinformowali mnie, że mam im
pokazywać potrawy a oni będą sprawdzać jakie są tam alergeny…. Eh, ostatecznie
wzięłam pierogi z serem :D ale jednak niechęć wręczenia mi owego spisu mnie
trochę zaniepokoiła….
3.„Wiejska chata” plac Grunwaldzki 4
To jakiś żart…. Sami zobaczcie co
można przeczytać w menu:
Dopytałam, wychodzi na to że w
każdej potrawie mogę być podane alergeny, czyli na przykład w racuchach z
jabłkami jest ryba? Nie udało mi się tego dowiedzieć… Lepiej wyjść i nie
ryzykować…
4.„Bistro Bzik” ul. Chorzowska 7
Tu udało mi się coś zjeść nawet, ale na pytanie o informacje o alergenach w potrawach pan spojrzał na mnie dość
wymownie… „Nikt nigdy czegoś takiego nie chciał od nas” grzecznie odparłam, że
mają obowiązek coś takiego posiadać, albo poinformować mnie o alergenach. Zamówiłam
żurek, „tam nie powinno być orzechów”, eh… poprosiłam, żeby jeszcze dokładnie
to sprawdzili i grzecznie potwierdzili, że żurek jest bezpieczny. Uf… o tym, że
pan zapomniał potem zapisać pozostałą część naszego zamówienia i nie potrzebnie
czekaliśmy prawie godzinę już nie wspomnę :D
5.„Zdrowa krowa” ul. Mariacka 33
Tu trzeba wyraźnie powiedzieć o
alergii i poprosić o sprawdzenie wszystkich składników, trzeba wybierać proste
dania, bez na przykład panierowanych krążków cebuli :D ale jeszcze póki co
udaje się coś znaleźć dla mnie jadalnego…. Mam nadzieję, że to się nie zmieni…
Podsumowując:
Jeśli nie umiesz gotować tak jak
ja i czasem naprawdę chcesz zjeść coś smacznego to lekko nie jest. Możesz
zawsze próbować wprosić się do kogoś na obiad, ale znajomi też się boją często
mnie karmić. Jeśli już jesteś ryzykantem i lubisz zastrzyk adrenaliny (jakie to ma podwójne znaczenie tu aż strach
:D ) to jedzenie „na mieście” jest idealne! Nawet jeśli jakimś cudem w
restauracji jest informacja dla alergika i to taka która twierdzi, że możesz coś
zjeść nie ufaj jej tak całkiem. Poinformuj obsługę, że masz silą alergię i
plany na wieczór i czy w związku z tym byli by tak mili poinformować jeszcze
kucharza o twojej alergii, żeby przypadkiem obok nikt nic nie robił z
orzechami, żeby przypadkiem nie przefrunęło . Istnieje ryzyko, że wtedy Cię
wyproszą :D ale czasem lepiej zmienić lokal niż ryzykować, że plany na wieczór
skończą się na pogotowiu….




