Gdy wydaje ci się że, ciężko ci coś kupić ze względu na
alergię idź do lekarza, okaże się że może być dużo gorzej…
Nie wdając się w szczegóły na temat alergii ige i igg
zależnej, przepuszczalności jelit i ogólnego zapalenia organizmu to obecnie
łatwiej mnie kochać niż mnie żywić.
Dlaczego?
Bo stałam się czymś na kształt mięsożernej weganki
na diecie bezglutenowej. I nadal trzeba pamiętać, że nie mogę jeść rzeczy mogących zawierać nawet śladowe ilości orzechów.
Czego nie mogę jeść:
- cukru
- glutenu (mogę owies/płatki owsiane pod warunkiem że mają info że są bezglutenowe!)
- nabiału (wszelakiego krowiego, owczego, koziego, tego bez laktozy też nie mogę)
- jajek
- soi
Z warzyw:
- czerwonej papryki
Z owoców:
- ananasa
- banana
- kiwi
- wiśni
Z nieglutenowych zbóż:
- gryki (czyli kaszy gryczanej, mąki itp.)
- komosy ryżowej (quinoa)
- prosa(kaszy jaglanej)
Dodatkowo:krasnorostów (nori) (czyli sushi odpada)
- wanilii (waniliNA jest ok)
- kokosa (w tym olej kokosowy, mleko kokosowe, cukier, mąka też odpada)
- maku
- orzechów (ale nowość)
- agaru (E 406)
Proste prawda? :D
I tu pojawia się pytanie, to co ty możesz jeść?
Mogę jeść:
- Mięso J
- Owoce z wyjątkiem wymienionych powyżej i tych b. słodkich.
- Warzywa z wyjątkiem papryki słodkiej.
- Ryż pod wszelaką postacią, kukurydza pod wszelaką postacią, ziemniaki.
Póki co szukam przepisów i testuje na przykład jak zrobić chleb
(zrobiłam chleb z dyni i jest fuj wiec nie polecę przepisu).
Jak znajdę jakieś
fajne przepisy w internecie i wyjdzie coś z tego jadalnego i smacznego to Wam podrzucę
J
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz